2019 - co drożeje?

2019 – co drożeje?

Aktulności Warto przeczytać

Straszeni jesteśmy podwyżkami prądu i gazu? Ale czy tylko to wzrośnie? Jakie będą konsekwencje podwyżek prądu i gazu? Nowy Rok wprowadza w ludziach niepewność. Powracając do życia po szaleństwach Sylwestrowo / Noworocznej nocy zaczynamy się zastanawiać, jaki będzie ten świeżo rozpoczęty rok. Nowo zaczęty 2019 rok od dawna był zapowiadany pod hasłem podwyżek.

2019 – co drożeje?

Niechlujstwo naszych rządzących sprawiło, że my szaraczki musimy płacić za to, że wysyłamy w powietrze za dużo tlenków węgla. Ale czy tylko prąd? Sprawdźmy, czego podwyżki mogą nas wkrótce zaskoczyć.

Otóż najbardziej ma wzrosnąć cena artykułów, bez których normalne gospodarstwo domowe raczej nie może się obyć. Są to chleb, mięso, drób i jaja. Dlaczego tak się ma stać? Otóż, wszystko jest pokłosiem wzrostu cen za prąd z wyżej wymienionej przyczyny. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców podał, że cena prądu dla odbiorców biznesowych ma oscylować w 2019 roku pomiędzy 350 – 480 zł za mega wato godzinę.

Dla porównania w zeszłym roku było to 210 złotych. Oznacza to wzrost cen prądu o minimum 70%. Jego cena może wzrosnąć nawet o 130%. Rząd jednak uspokaja, że przedsiębiorcy nie zapłacą więcej, niż 40%, ale trudno w to uwierzyć, by tak się naprawdę stało. Nawet, jeżeli byłoby tak, jak zapewniają nas rządzący to jakiś wzrost jednak będzie. To będzie oznaczało, że przedsiębiorstwa będą musiały gdzieś szukać zysku. Niestety skończy się to podwyżkami cen wszystkich artykułów do produkcji, których potrzebna jest energia elektryczna.

Czyli tak naprawdę wszystkich. Tak, więc przeciętny Kowalski zapłaci więcej za prąd, ale też za żywność i inne produkty i usługi. Jak zwykle ten, co najniżej zarobi dwukrotnie dostanie po kieszeni.

Okazuje się dodatkowo, że branża spożywcza jest trzecia, co do energochłonności wśród wszystkich gałęzi przemysłu. Produkty spożywcze kupujemy z reguły w sklepach, które też niestety zużywają masę energii elektrycznej. Tak, więc producent podwyższy cenę, ale sklep tez podwyższy, żeby zapłacić rachunki za prąd. Sklepy zaopatrują się w hurtowniach i magazynach, które też nie mają agregatu na wodę z rzeki, więc tu też ceny pójdą do góry.

To nie koniec złych wiadomości. Podwyżki cen prądu i gazu to tylko jeden z czynników windujących ceny do góry. W przemyśle są ciągle wakaty na stanowiskach. By utrzymać stan osobowy firmy muszą podwyższać pensje, a to też odbije się na cenach produktów. Szacuje się, że w przemyśle spożywczym pracuje około 400 tysięcy ludzi i to jest za mało, by dostarczyć zamówioną żywność.

Specjaliści szacują, że najbardziej wzrosną ceny pieczywa, jajek, drobiu i mięsa. Produkcja tych artykułów jest wyjątkowo energochłonna. Polska Federacja Producentów Żywności szacuje, że ceny wyżej wymienionych produktów mogą wzrosnąć nawet o 20%, a wszystkich produktów spożywczych ceny wrosną o około 10%. Ceny artykułów spożywczych w ostatnich latach ciągle rosły, ale było to kilka procent, teraz planowany jest skok, który może odbić się poważnie na naszych portfelach i doprowadzić do ubóstwa wiele rodzin.

Podwyżka cen prądu oznacza również droższe bilety kolejowe czy komunikacji miejskiej. Szacuje się, że Wrocławskie MPK będzie musiało zapłacić około 26 milionów złotych więcej za prąd, którym zostaną zasilone tramwaje. Koleje Mazowieckie muszą zapłacić PKP Energetyce około 80% wyższy rachunek za prąd od tego w poprzednim roku. Portal money.pl podaje, że jest on wyższy o około 72 miliony złotych.

Niestety to nie koniec wyliczanki. Zdrożeje również woda. Dlaczego? Pompy, filtry czy oczyszczalnie nie są napędzane przez chomiki w kołowrotkach, a szkoda. Wszystkie te urządzenia pochłaniają energię elektryczną. Fachowcy szacują, że aż 30% rachunku za wodę stanowi cena prądu. Wywóz śmieci też zdrożeje. W Łodzi stawki mają wzrosnąć z 7 do 13 złotych za odpady segregowane i 12 do 22 złotych za odpady niesegregowane. W innych rejonach kraju ceny wywozu śmieci mogą wzrosnąć o 100%.  Przyczyną tego stanu rzeczy są wzrosty kosztów pracy, prądu, paliwa, ale również wzrost opłaty marszałkowskiej za składowanie odpadów.

Polisy OC dla kierowców mają wzrosnąć o około 5%. Ceny w restauracjach też wzrosną. Właściciele fast fodów nie będą mogli korzystać z 5% stawki VAT. Od tego roku naliczą nam 8%. Ale to i tak mało, bo za owoce morza w restauracji zapłacimy 23%. Tak, więc musimy omijać dania z homarami, ośmiornicami, krewetkami czy kawiorem.

Rok 2019 nie zapowiada się, więc różowo, ale czy te przepowiednie się spełnią zobaczymy za jakiś czas. Miejmy nadzieje, że rządzący poradzą sobie jakoś z tymi problemami.

 

Zobacz również: Kredyty na spłatę

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o